| OPINIE CZYTELNIKÓW |


Wydawca i autor otrzymali wiele listów z życzeniami i uwagami. Za wszystkie pięknie dziękujemy. Poniżej drukujemy kilka wybranych. Czekamy na dalsze obserwacje i opinie.

Zadowolenie z plonow

Pragnę Panu serdecznie podziękować za poradniki księżycowe, które pomagają mi od tylu lat ekologicznie uprawiać ogród. Z Pana poradników korzystam bowiem już piąty rok. Jestem bardzo zadowolona z siewów, zbiorów. Życzę Panu i całej redakcji zdrowia i błogosławieństwa Bożego.
Teresa Jerzyniak

Bardzo potrzebny

Zwracam się z uprzejmą prośbą do Waszego Wydawnictwa o przesłanie na mój adres 3 szt. Ekologicznego Poradnika Księżycowego na 2006 rok oraz Słynnych leków antyrakowych - 1 szt. Do Małopolski, gdzie mieszkam, nie docierają te poradniki. Po wielkich staraniach udało mi się zdobyć egzemplarz poradnika z 2004 roku, a ten z 2005 roku musiałam kserować od znajomego ogrodnika. Uprawiam warzywa i Pana poradnik jest mi bardzo potrzebny, bez niego sobie nie poradzę. Pełna szacunku dla Waszego Wydawnictwa i stała czytelniczka
Janina Włodarska, Alwernia

Przyda się na każdym zagonku

Począwszy od książki Słynne leki ziołowej apteki, a kończąc na Zielarskich kuracjach na 100 dolegliwości seniorów, 90 % niezwykle trafnych Pana książek stoi w mojej bibliotece na honorowym miejscu i wciąż z nich korzystam. Gdy sam nie czytam -to reklamuję rodzinie i znajomym. Już nie pracuję, więc mam więcej czasu, by polecać innym wartościowe publikacje. Do tej pory wiedziałem o wpływie Księżyca na nasze życie i przestrzegałem reguł, ale tylko na własny użytek. Mając jednak Pański Ekologiczny Poradnik Księżycowy będę mógł polecać go innym. To książka dziś potrzebna każdemu, kto z małego zagonika, przydomowego ogródka lub działki, chce uzyskać zdrową, ekologiczną żywność. (...) Zamawiam więc na stałe Ekologiczny Poradnik Księżycowy na 2006 rok i lata następne.
Stały Czytelnik Stanisław Maros, Chojnice

Wspaniała instrukcja

Ekologiczny Poradnik Księżycowy jest wspaniałą "instrukcją" dla wszystkich, którzy są "w stałym kontakcie z ziemią". Trafne spostrzeżenia i uwagi tak jak i przepowiednie meteorologiczne są celne i udane. Życzymy dużo zdrowia i sukcesów w przyszłości
Brzezińscy, Prabuty

Porady i mądrości

Szczęść Boże Panu Zbyszkowi i całej redakcji Wydawnictwa "Gaj" za wspaniałe porady i mądrości zawarte w kalendarzach i poradnikach.
Dziękują: M. Krzyżaniak i wszystkie Panie, Międzychód

Ziemia pachnie inaczej

Od lat korzystam z ekologicznego poradnika księżycowego i jestem bardzo z niego zadowolona. Chciałabym podzielić z Czytelnikami moja obserwacja z ogrodu. Otóż zauważyłam, że gdy wszystkie prace wykonuje się w ogrodzie zgodnie z rytmem księżycowym ziemia i rośliny pachną inaczej niż gdy rytmu się nie przestrzega lub nie zwraca na niego uwagi. Zapachy są znacznie intensywniejsza, bardziej wyraziste.
Małgorzata. S.

Wracamy do korzeni

Wysyłam zamówienie na 4 szt. książeczki, które mnie zainteresowały. Zrobiłam przedpłatę na te publikacje. (....) Bardzo zaciekawił mnie Pana "Ekologiczny Poradnik Księżycowy 2006". Na swojej działce również staram się ekologicznie uprawiać warzywa, chociaż ziemia tutaj jest skażona (mieszkam blisko Huty Katowice). Stosuję nawozy płynne z roślin, robię kompost i zwabiam do ogrodu ptaki, dokarmiając je zimą. Cieszę się ogromnie, że ludzie zaczynają rozumieć piękno przyrody, skuteczność leków roślinnych i sens życia zgodnie z naturą. Zaczynamy malutkim kroczkiem wracać do naszych korzeni. Życzę Panu i zespołowi redakcyjnemu dużo zdrowia, szczęścia oraz rzeszy gorących entuzjastów i prawdziwych przyjaciół, którzy dążą do powrotu do nieskażonej, pięknej przyrody i świata.
D. Gonera Dąbrowa Górnicza

Bez oprysków rosną lepiej

Pozdrawiam redakcję. Chciałbym się podzielić moją obserwacją. Zanim zainteresowałem się ekologią wierzyłem różnorakim poradom specjalistów, naukowców zalecających ochronę chemiczną roślin. Wierzyłem też w informacje firm produkujących preparaty owadobójcze, grzybobójcze, chwastobójcze. Ze wstydem muszę przyznać, że bałem się nie pryskać, bo mi nic nie urośnie i co wtedy sąsiedzi powiedzą Co roku na działce więc i obrabianym kawałku pola i sadu pryskałem coraz więcej, bo szkodników chorób przybywało. Kolejne coraz liczniejsze zabiegi, stosowane preparaty okazywały się mało skuteczne. Wydatki rosły. W końcu podtruła się wnuczka po jakimś oprysku. Wtedy postanowiłem pozostawić wszystko naturze . Powiedziałem co Bóg da to zbiorę ale truć się już nie będę. I o dziwo wcale nie zbierałem mniej plonów, szkodników także stopniowo było coraz mniej. Wtedy mnie olśniło. Zrozumiałem, że ta cała chemia to wielkie oszustwo sponsorowane przez chemiczne koncerny. Robią one ludziom wodę z mózgów. Zachęcają do łamanie praw natury. A gdy się raz te prawa złamie to człowiek wpada w błędne koło i ze strachu brnie dalej. A strach na pewno od Stwórcy nie pochodzi. Gdy zainteresowałem się ekologią wszystko stało się dla mnie jasne. Natura pozostawiona sama sobie najlepiej się sama reguluje. Teraz staram się tylko z nią współdziałać , Stosuję płodozmiany, naturalne nawozy, komposty, zasilania gnojówkami roślinnymi, opryski tylko konieczne własnymi preparatami. Chodzi o to by nie niszczyć też organizmów pożytecznych. I problemów większych nie ma. Dodam, że stosując opryski chemiczne zauważyłem, że niektóre z nich hamowały też rozwój roślin np. tak było na buraczkach gdy zwalczałem choroby liści. Przez przypadek części nie opryskałem. Potem okazało się, że te nieopryskane były nawet większe niż pryskane.
Stanisław Zbieralski, Gajewo

Dla wędkarzy i wnuków

Zwracam się z uprzejmą prośbą o przysłanie Ekologicznego Poradnika Księżycowego. Koleżanka, która do tej pory regularnie zamawiała dla nas poradniki wyprowadziła się a w księgarniach i kioskach Ruch-u jesteście nieosiągalni. Już od 8 lat korzystam z Waszego poradnika i nie potrafię się już bez niego obyć. Z poradnika korzystają również moi sąsiedzi - wędkarze oraz rozsiane po województwie wielkopolskim moje dzieci i wnuki. Życzę Panu wielu dalszych sukcesów.
I. Kotecka, Zduny

do góry